Pewnego dnia Marta szła sobie ulicą, gdy nagle usłyszała dziwne dźwięki dochodzące z wnętrza ziemi. Przypomniało jej się, że jej tata zaginął w (teraz już zamkniętej) kopalni kilka dni temu. Pomyślała więc, iż te dźwięki mogą być wołaniem o pomoc zaginionych górników więc pobiegła do kopalni.Kopalnia miała wiele długich tuneli, niemożliwe było przeszukanie ich, więc Marta natrafiając na pierwszy ślad od razu się ucieszyła. Podążała za dźwiękiem przechodząc przez różne korytarze.Marta zauważyła postać w oddali, pomyślała, że to jeden z zaginionych górników. Lecz od razu jak podbiegła okazało się, że ta postać nie jest górnikiem – to była dziewczyna.Jedynym faktem który zmartwił Martę było to, że dziewczyna miała całkowicie białe oczy – bez tęczówki, całkowicie białe.Postać przemówiła:- So come to me, darling, take my hand; we’ll fly away, you and I, to Ravenland.[1]Dziewczyna przerażona zaczęła uciekać, lecz na nic się to nie zdało – tajemnicza postać umiała latać – ale nie jak ptak – jak duch, albo jakiś demon. Marta zagubiła się w kopalni, w tym czasie tajemnicza postać zaczęła podchodzić coraz bliżej do Marty.Marta zaakceptowała swój los, lecz nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego[2] postać zaczęła się powoli rozbierać robiąc przy tym niedwuznaczne[3] ruchy. Podchodziła coraz bliżej i bliżej, aż…..aż objęła Martę takim uściskiem, że Marta podnieciła się. Było to coś niesamowitego dla niej. Nigdy by nie pomyślała, że podnieci się objęciem innej dziewczyny, lecz nie było to wszystko…..demon zaczął zrywać siłą ubranie z Marty, Marta wołała o pomoc, lecz nikt tego nie słyszał, wtedy zauważyła, że jeśli nawet ci górnicy by wołali o pomoc ona by nie usłyszała ich. Wtedy zrozumiała swój błąd. Lecz teraz była szczęśliwa…
sobota, 17 marca 2012
Unnatural #1
Takiee tam :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz